| Relacje z meczu Kolejarza Stróże |
|
Wynik zaskoczył wszystkich. Pomimo wielkich oczekiwań kibiców, ta niedziela nie przyniosła nam punktów.
Niestety nie udało się. Pogoda sprzyjała, własne boisko wydawało by sie, że też. A jednak Kolejarz pozwolił przeciwnikowi odnieść zwycięstwo. Do przerwy utrzymywaliśmy remis 0:0 ale w drugiej połowie przepuściliśmy (tzn. bramkarz), dwa gole. W 79 minucie celny strzał oddał Myśliwy a kilka minut później w 83 Frycz. Wynik 2:0 dla drużyny Naprzód Jędrzejów utrzymał się już do końca. Czy dzisiejszy mecz to zła wróżba? Miejmy nadzieję, że nie i wspomóżmy naszych zawodników gorącym dopingiem. Miało być gładko, ładnie i przyjemnie. Niestety nie było. Kolejarz mocno rozczarował w meczu z Naprzodem przy opustoszałych trybunach. Potwierdziły się obawy kibiców, a klub zażartował sobie z fanów co do wpuszczania publiczności na obiekt w Stróżach. Skończyło się na tym, że grupka najwierniejszych kibiców kolejowych wylądowała w... "klatce" - sektorze przeznaczonym dla przyjezdnych. Piłkarze grali przy opustoszałej trybunie głównej. Wszyscy ci, którzy nielicznie zgromadzili się na stadionie mieli nadzieje, że będą oglądać takiego samego Kolejarza jak w jesiennych rozgrywkach i że w końcu po 4 miesiącach przerwy zobaczą dobrą piłkę. Z kolei Jędrzejowianie chcieli przerwać passe słabej jesiennej gry i wywieźć punkty ze Stróż. Dwie połowy tego meczu różniły się niczym dzień i noc. Pierwsze 45 minut to wzajemne badanie rywala, Kolejarz chciał rozpocząć mocnym uderzeniem, jednak obrona Naprzodu była świetnie dysponowana w tym meczu. Niewiele było akcji w pierwszej odsłonie mogących zagrozić bramkom Pyskatego i Barana. Akcja meczu toczyła się główne w środkowej części boiska. Druga połowa spotkania rozpoczęła się bardzo ciekawie. W 50 minucie prowadzenie Naprzodowi mógł dać Myśliwy, przymierzył jednak w słupek. Szybko wybita "5" przez bramkarza i piłka była już pod nogami bardzo aktywnego w tym meczu Wójcika, który przymierzył w słupek. Takich akcji po przerwie było bardzo wiele, główne w wykonaniu napastników z Naprzodu. Rozczarowała także gra Piotra Chlipały, który w tym meczu zagrał bardzo słabo. W 79 minucie długą piłkę ze środka pola otrzymał Krzysztof Myśliwy. Zawodnik, który miał być piłkarzem Kolejarza, ograł dwóch obrońców, "położył" wychodzącego Pyskatego i skierował piłkę do pustej siatki. Sensacja, bo bezbarwnej grze Kolejarz przegrywa z 15 drużyną w tabeli. A to nie był jeszcze koniec dramatu Kolejowych. Pięć minut później niemal kopia akcji z której padł pierwszy gol. Tym razem katem Kolejarza okazał się Frycz, piłkarz wprowadzony parę minut wcześniej. Dwubramkowe zwycięstwo Naprzodu Jędrzejów odzwierciedla przebieg wydarzeń na boisku. Po dobrej grze naszych w sparingach nic nie wskazywało na ta porażkę. Po raz kolejny okazało się ze własne boisko to nie atut tylko klątwa. Następny mecz odbędzie się w środę w Ostrowcu Świętokrzyskim z tamtejszym KSZO, które również przegrało swój pierwszy mecz 2:0 z Okocimskim Brzesko.
Marcin Igielski, kolejarz.net
|
pełne poparcie dla ciebie
No to fajnie!!!!! Do poziomu działaczy dostosowali się zawodnicy.Ci pierwsi mieli falstart z przygotowaniem obiektu.Dzięki wam panowie prezesi za poszanowanie kibiców, a ci drudzy na boisku nie wyrobili się z formą.Tak normalnie to mi się z tego wszystkiego śmiać chce.Działacze nie mieli czasu przeszło cztery miesiące aby przygotować obiekt do rozgrywek co zaowocowało niewpuszczeniem kibiców na stadion.Przy obiekcie dopiero zacęto coś robić po opini komisji weryfikacyjnej z policji a było to na tydzień przed rozgrywkami.
O piłkarzach to lepiej nie mówić .Dzisiaj na boisku nie było zespołu,były indywidualności lecz one w pojedynkę nic nie zrobią.Nazwiska nie grają.Pierwszy mecz i taki falstart.Rozumię prazkę ale po dobrej grze ale ta naprawdę była tragiczna.Zero pomysłu na konstrukcję akcji i tyle.Pierwsza połowa jeszcze nawet dało się patrzeć lecz druga to kompromitacja.Kto był to widział!!!!!!!!