| "Czarne chmury nad Kolejarzem" |
|
Do Ostrowca pojechali po punkty, niestety nie udało się ich zdobyć...
Chociaż pamiętając grę Kolejarza w rundzie jesiennej trudno w to uwierzyć, Kolejarz przegrał z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 1:0. "Nie tak wyobrażano sobie początek rundy wiosennej w małych Stróżach. Kolejarz, z aspiracjami walki o pierwszą ligę, po dwóch porażkach musi nieco zweryfikować swoje plany. Na razie trzeba walczyć o pierwszy wiosenny punkt i pierwszego gola. Wpadka z Naprzodem Jędrzejów na swoim boisku, później przegrana z KSZO, do tego urazy Sieranta i Bożyka sprawiły, że nad Kolejarzem zbierają się czarne chmury. Menedżer drużyny Grzegorz Kogut powiedział nam: Jestem załamany. Trener Mirosław Hajdo wierzy, że w końcu szczęście uśmiechnie się do Kolejarza, ale też zdaje sobie sprawę, że po ewentualnej trzeciej przegranej (za tydzień mecz z Okocimskim Brzesko) być może trzeba będzie podać się do dymisji. W Ostrowcu Świętokrzyskim rozegraliśmy bardzo dobre spotkanie, ale niestety nie zagraliśmy skutecznie - mówi trener Mirosław Hajdo. I wylicza: Wójcik nie wykorzystał dwóch bardzo dobrych okazji. Chlipała, jeżeli chodzi o skuteczność, też nie zachwycił. Sędzia nie podyktował dla nas rzutu karnego. Panuje przygnębienie. Ale wierzę, że w następnym meczu wszystko zaskoczy i będzie dobrze. Wierzy w to także drużyna. [...]" Polska Gazeta Krakowska, 22-24 marca 2008
Pomimo złych warunków pogodowych, obydwie drużyny zagrały bardzo dobrą piłkę. Od pierwszych minut inicjatywę przejął Kolejarz, dwa dobre uderzenia z rzutów wolnych wykonał Prokop, ale pewnie wybronił je bramkarz gospodarzy. Mimo inicjatywy Kolejarza to gospodarze zdobyli pierwszą i zarazem decydującą bramkę w tym meczu. Przed spotkanie Mirosław Hajdo - trener Kolejarza, ostrzegał swoich podopiecznych przed stałymi fragmentami gry, w końcu to z nich Ostrowianie zdobyli w pierwszym meczu dwie bramki. Tym razem było podobnie w 21 minucie z rzutu wolnego piłkę dośrodkował Adrian Sobczyński, a Szymoniak dopełnia formalności trącą piłkę w długi słupek. Pyskaty był bez szans. Do końca pierwszej połowy obydwie drużyny prowadziły wymianę ciosów, ale żadna nie zdołała wyegzekwować bramki. Druga połowa, już nie była tak emocjonująca jak pierwsza, gra była o wiele spokojniejsza. Kilka niegroźnych sytuacji nie zagroziło Ostrowieckiej bramce, KSZO spokojnie kontrolowało wydarzenia na boisku i z 3 punktami zakończyło mecz. Mecz w Ostrowcu pomimo porażki trzeba uznać za dobry w porównaniu do spotkania z Naprzodem, Kolejarz zagrał dużo lepszą i efektywniejszą piłkę, ale zabrakło wykończenia. Dodatkowo po spotkaniu z Jędrzejowem kilku piłkarzy z podstawowej jedenastki było kontuzjowanych. Trener Hajdo spokojnych świąt mieć nie będzie. Wie, że drużyna z którą pracuje mogła wygrać dotychczasowe spotkania. Zapewne mecz z Okocimskim, będzie jedną z ostatnich szans na pokazanie kibicom, że początek to typowy falstart." kolejarz.net
Na stronie kolejarz.net zamieszczone są zdjęcia z ostatniego spotkania. |