| Kolejarz obudzi się po wstrząsie? |
|
Grzegorz Piechna do końca rundy nie zagra już w Kolejarzu.
Po pięciu przeganych z rzędu w Kolejarzu Stróże głowy polecieć musiały – i tak się stało. Zamiast rywalizować o pierwsze miejsce z KSZO i Sandecją, kolejarska lokomotywa pędzi do strefy barażowo-spadkowej. Podziękowano najlepiej zarabiającemu graczowi ze Stróż, Grzegorzowi Piechnie i obrońcy, Macinowi Kośmickiemu. Trener Osyra mówił przed rundą wiosenną że Piechna jeszcze udowodni swoją przydatność. Dziś trenera Osyry w Kolejarzu już nie ma. Choć Piechna świetnie się spisywał przed sezonem i zdobył na wiosnę dla Kolejarza trzy bramki, z niejsnych do końca przyczyn w Łowiczu się nie pojawił, nie informując o tym trenera Hajdę. Tłumaczył się problemami rodzinnymi, ale zarząd klubu nie dał temu wiary i nie chce odnosić się do całej sytuacji. Faktem jest, że Piechna dzisiaj w Stóżach na boisko nie wybiegnie. Razem z Piechną Stróże opuszcza Kośmicki. Spodziewano się, że zostanie podporą defensywy, ale miał problemy z przebiciem się do pierwszego składu. -Musiało być jakieś cięcie, drużyna musiała przeżyć jakiś wstrząs – wyjaśnia menedżer stróżan, Grzegorz Kogut. - Niektórym wydawało się, że złapali w Stróżach Pana Boga za nogi, ale się grubo pomylili. Piechna tłumaczył swoją absencję kłopotami zdrowotnymi w rodzinie, ale do tego wolałbym się nie odnosić. Na tym koniec, do czerwca wszyscy zostają w klubie. Polska Gazeta Krakowska 22.04.2009 |